święta wina

p1010027

Nie jesteś Tym

kim myślę

mój krąg domysłów i przypuszczeń

organiczony zwątpieniem

i czasem

jest śmiesznie mały

Twoje niepowtarzalne piękno woła

wróć

tętniące we mnie zachwyty

zagarniasz bez pytania

mówiąc

spójrz

pierzchnie to, co myślę, że już zaistniało

mówisz

chodź

burzysz stereotypy

wali mi się wiara i poleganie na constans

krwawi serce moje niedostępnością

zabicie pragnień jest kresem życia

początkiem niczego

nigdy nie poznany, lecz poznawalny

w Tobie początek i koniec

Twoja święta wina – moje życie

nie oszukujmy siebie myśląc, że nasz sposób jest lepszy

to tylko fasada prawdziwości

słowa tych, co myślą, że doszli

to nie kłamstwo, lecz bezmyślność

bełkot nieprzefiltrowany

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s